„Młodzi na Wyspach to skarb”

Czytaj dalej! Źródło: SPORT.TVP.PL , Autor: Marek Wawrzynowski

sport.tvp.pl > Piłka nożna > Reprezentacja > Aktualności
Dziś, 09.01.2015 19:35 Źródło: SPORT.TVP.PL , Autor: Marek Wawrzynowski

Źródło: SPORT.TVP.PL , Autor: Marek Wawrzynowski
„Młodzi na Wyspach to skarb”

– Liczymy na to, że wkrótce przyjdzie fala utalentowanych rodaków grających w angielskich klubach – mówi Piotr Sadowski, który wyszukuje dla PZPN piłkarzy w Wielkiej Brytanii – kandydatów na przyszłych reprezentantów Polski.SPORT.TVP.PL: – Ilu utalentowanych monitorujecie?
Piotr Sadowski: – To kilkanaście nazwisk. Obserwujemy zawodników z akademii młodzieżowych klubów od Premier League do League 2, czyli z czterech najwyższych poziomów. Mamy też zgłoszenia z akademii z niższych lig, np. z poziomu Conference, ale wychodzimy z założenia, że gdyby zawodnicy byli mocni, byliby wyżej. Nie chcemy iść w ilość, tylko w jakość.
– Są przykłady, jak Rickie Lambert, dowodzące, że system skautingu w Anglii ma luki.
– Oczywiście, ale to tak rzadkie przypadki, że raczej nie zmienimy naszej strategii. Bo skauting w Anglii jest na bardzo wysokim poziomie, wszystkie kluby, nawet z tych niższych lig, mają świetnie zorganizowane siatki. Prawdopodobieństwo, że przegapią talent, jest minimalne.
Rickie Lambert Rickie Lambert (fot. Getty Images)

–Kilkanaście nazwisk to nie jest duży wybór?
– Oczywiście, ale największa fala wyjazdów na Wyspy przypadła na lata 2004-05, a więc po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Liczymy na dzieci urodzone po tym okresie, a więc takie, które mają 8-9 lat. Dziś oficjalne na Wyspach, według spisu Narodowego Systemu Ubezpieczeń, mieszka 600 tysięcy rodaków, choć mówi się, że naprawdę jest nas tu 1,1 miliona. To jest duża liczba. Liczymy więc na wysyp talentów. Ale na razie koncentrujemy się na starszych piłkarzach.

– To dobry moment na rozpoczęcie działalności…
– Właśnie, ale jeśli weźmiemy zakres działań w Niemczech, to trudno się nam równać, ale powoli będziemy się rozwijać.

– W Niemczech częste są przypadki, że kluby robią problemy Polakom chcącym występować w młodzieżowych reprezentacjach naszego kraju.
– Tu nie spotkałem się z takim przypadkiem. Anglicy traktują to jak biznes. Jeśli zawodnik trafia do kadry narodowej, jego wartość rośnie. Wszyscy to rozumieją.

– A jak jest z ich identyfikacją z Polską? Z Niemiec trafiło kilku zawodników, których dziś określa się mianem „farbowanych lisów”, czyli takich, dla których nasza narodowa była kadrą drugiego wyboru.
– Na razie nie mieliśmy takich złych przypadków. Identyfikacja z Polską jest naprawdę duża. Podobnie jest w Niemczech. Byłem w maju w Kolonii na spotkaniu z młodymi Polakami tam grającymi i ci chłopcy żyli możliwością gry w biało-czerwonych barwach.

– Macie sporo zawodników z trzeciego pokolenia?
– Są przypadki, gdy mamy zawodnika z polsko brzmiącym nazwiskiem, ale bez naszego paszportu. Jednego w akademii klubu z Premier League. Na razie rodzice załatwiają sprawy paszportowe, zobaczymy co dalej.

– Na pewno warunki dla rozwoju w Anglii są znakomite.
– Oczywiście. Wszystkie kluby od Premiership do League 2 mają profesjonalne akademie piłkarskie, podlegające pod system ocen Elite Player Performance Plan. Oznacza to tyle, że każda akademia podlega ocenie pod wieloma względami, np. infrastruktury, jakości szkolenia. Wystawiane są noty od 1 do 4 przy czym 1 oznacza najwyższy poziom. Przynależność do tej grupy powoduje coraz mocniejszą rywalizację.

– Są wśród obserwowanych piłkarze, którzy mogą zrobić wielką karierę?
– Trudno wyrokować. Są dobrzy zawodnicy, ale trudno mówić o wybitnych talentach. Najbardziej znany jest Adrian Purzycki, pomocnik Wigan, który gra już w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Powołanie ostatnio też dostał bramkarz walijskiego The New Saints, Antoni Sarnowski. Powoli będą dochodzić kolejni.

– A co z polskimi drużynami? Takich na Wyspach nie brakuje…
– Zgadza się, ale są to głównie szkółki dla zawodników poniżej 13 roku życia, więc i tak czekamy.

– Sporo macie telefonów?
Tak, ludzie dzwonią regularnie. Zresztą nie ukrywam, że większość zawodników z naszej listy trafiła po telefonach rodziców. Zgłaszają się również tacy po odwiedzeniu naszej strony internetowej.

Rozmawiał Marek Wawrzynowski

Polaków mieszkających w Anglii, których dzieci grają w piłkę, zachęcamy do zajrzenia na WWW.GRAMYDLAPOLSKI.PL

Piotr Sadowski
Absolwent studiów FIFA Master w Szwajcarii, które już trzeci rok z rzędu zostały uznane przez prestiżowy magazyn Sport Business International za najlepsze w świecie z zakresu zarządzania w sporcie, ze szczególnym uwzględnieniem piłki nożnej.

Specjalizuje się w problematyce piłki młodzieżowej, rozwoju talentów poprzez akademie i transferach młodych zawodników. W latach 2010-2011 jako dyrektor zarządzający nadzorował przeniesienie na nasz grunt metody rozwoju umiejętności piłkarskich Coerver Coaching. W 2012 roku był dyrektorem sportowym klubu T-Mobile Ekstraklasy – Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Tagi: młode talenty, reprezentacja Polski w piłce nożnej, Piotr Sadowski,